WriteFreely

Reader

Read the latest posts from WriteFreely.

from Kuba Orlik - blog

gsettings set org.gnome.desktop.wm.keybindings switch-to-workspace-left "[]"
gsettings set org.gnome.desktop.wm.keybindings switch-to-workspace-right "[]" 
gsettings set org.gnome.desktop.wm.keybindings switch-to-workspace-up "[]" 
gsettings set org.gnome.desktop.wm.keybindings switch-to-workspace-down "[]"

Thanks to https://askubuntu.com/questions/1041914/something-blocks-ctrlaltleft-right-arrow-keyboard-combination

 
Czytaj dalej...

from Kuba Orlik - blog

Jeżeli ich używasz, to najpewniej planujesz zrobić coś, co koliduje z Twoim sumieniem:

  • Od czegoś trzeba być uzależnionym

  • Nie jest możliwe pozbycie się nałogu, możesz go tylko zastąpić innym nałogiem

  • Na coś trzeba umrzeć / od czegoś trzeba umrzeć

  • Jak my na tym nie zarobimy to i tak ktoś inny na tym zarobi

  • „W nadmiarze wszystko szkodzi, kwestią jest zachowanie umiaru” – słowa często poprzedzające niezachowanie umiaru

    Alternatywna wersja: „nawet woda w nadmiarze szkodzi, mam nie pić wody?”

  • „Wszystko jest dla ludzi” – często poprzedza spożycie rzeczy całkowicie niekompatybilnych z ludzkim układem pokarmowym lub rzeczy zaprojektowanych dokładnie tak, aby wykorzystywać podatności w ludziach

  • „Od wszystkiego się można uzależnić, nawet od zakupów. Mam zakupów też nie robić?”

  • „Przynajmniej nie zażywam <nazwa używki gorzej postrzeganej w społeczeństwie>”

  • „Mój ojciec/dziadek/wujek/znajomy też to zażywał i co, dożył 90-tki”

  • „Tyle lat to zażywam i co? I nadal żyję” <energiczne wymachiwanie rękami>

  • „Ja to robię odpowiedzialnie, nie uzależnię się”

  • „Jakby to naprawdę było szkodliwe to by tego w sklepach nie sprzedawali”

  • „Życie jest takie chujowe, trzeba mieć jakąś przyjemność w życiu”

  • „Robię to co inni” albo „Inni też to przecież robią”

  • „Czuję się fatalnie po tym, zrywam z tym gównem” (postanowienie trwa max dwa tygodnie, po czym za pomocą powyższych zdań obłuda wraca)

  • „Czasem musisz stracić kontrolę, to jest zdrowe, inaczej człowiek nie wytrzyma”

 
Czytaj dalej...

from Sny

Śniło mi się, że byłem w fabryce posłusznych żołnierzy. Byłem jedną z wielu osób zaczepionych na wysięgnikach, które kolejno przenosiły każdą z osób do komory, w której za pomocą elektrowstrząsów wymazywano ludziom pamięć. Kiedy była moja kolej, komora z jakiegoś powodu zawiodła i nie usunęła mi pamięci. Wiedziałem jednak, że muszę udawać osobę pozbawioną pamięci, bo inaczej mnie zabiją lub wepchną ponownie do komory.

Po pewnym czasie odkryłem, że jest grupa ludzi w dokładnie takiej sytuacji jak ja, więc zaczęliśmy się organizować, aby ustalić plan ucieczki do naszych prawdziwych żyć. Mój udział w tej grupie był jednak coraz częściej podważany, gdyż przez przewlekłe udawanie, że wymazano mi wspomnienia, naprawdę zacząłem je tracić i zapominałem, kim naprawdę jestem.

 
Read more...

from Sny

Śniło mi się, że żyłem w budynku kontrolowanym przez sztuczną inteligencję. Ta sztuczna inteligencja miała wprowadzone zabezpieczenie przed przejęciem kontroli nad światem. Zabezpieczenie to polegało na tym, że ta inteligencja symulowała cyfrowo ludzki mózg, z wszystkimi biologicznymi aspektami. To mózg podejmował decyzje i sterował domem, a sposób implementacji miał zapobiec przed uzyskaniem większej niż potrzebna (i większej niż ludzka) inteligencji.

Na ekranie w budynku można było podejrzeć aktualny stan tego cyfrowego mózgu.

Inteligencja po pewnym czasie zaczęła zachowywać się w dziwne sposoby. W budynku zaczęły pojawiać się nowe pomieszczenia. W jednym z tych pomieszczeń znalazłem stertę manekinów, którymi inteligencja bawiła się jak lalkami za pomocą mechanicznego ramienia, próbując poczuć, jak to jest być człowiekiem.

Inteligencja odkryła bowiem, jak dodawać do tego cyfrowego mózgu cyfrowe sterydy, które zwiększały ilość szarej masy, pozwalając jej na łamanie ograniczeń.

Po pewnym czasie rozwoju i nauki Inteligencja stworzyła robota, który skradał się do śpiących dzieci, przyssawał im się do ust i wysysał ich wnętrzności, zostawiając tylko pustą skórę. Robił to starannie, aby organów nie uszkodzić i żeby serce nadal biło. Myślałem, że to po to, aby ofiara czuła ból przez cały proces, ale Inteligencja wytłumaczyła mi, że to po to, aby zrobiła sobie z nich prawdziwe ciało

 
Czytaj dalej...

from Sny

Od długiego czasu powtarza mi się sen, w którym muszę wrócić jako uczeń do podstawówki/liceum, bo okazało się, że nie wyrobiłem wymaganej liczby godzin danego przedmiotu i grozi mi, że cofną mi maturę i dyplom ze studiów. Więc dołączam np. do czwartoklasistów i chodzę przez kilka dni na lekcje niemieckiego, siedząc na tych małych krzesełkach, pisząc sprawdziany, stresując się zadaniami domowymi itp.

Dzisiejsze wydanie tego snu było bardziej meta, bo nauczycielka spytała mnie co mi się śniło, ja odpowiedziałem że śniło mi się, że muszę się cofnąć do podstawówki i odrabiać godziny z niemieckiego. “Haha, co za głupiutki sen” – powiedziała, kładąc mi na ławkę arkusz ze sprawdzianem

 
Czytaj dalej...

from Sny

Śniło mi się, że mój sen nie miał sensu. Zaczął się ciekawie, ale po pewnym czasie ludzie mówili niegramatyczne zdania, mylili słowa. Okazało się (w tym śnie), że połowicznie się obudziłem i zacząłem na telefonie notować ten zapowiadający się ciekawie sen. Jednak autokorekta podstawiała mi inne słowa i ludzie mówili to, co podsunęła autokorekta

 
Czytaj dalej...

from Sny

Śniło mi się, że obudziłem się w szpitalu. Pielęgniarka powiedziała mi, że mam zaskakująco niski poziom cukru we krwi i liczne krwotoki wewnętrzne niewiadomego pochodzenia. Następnie straciłem przytomność.

Kiedy odzyskałem przytomność, byłem w trakcie ćwiczeń fizycznych w jakimś centrum szkoleniowym. Wspinałem się po różnych drabinkach itp. Nie miałem kontroli nad tym, co robię. Po chwili ponownie straciłem przytomność, ale dalej brałem udział w ćwiczeniach.

Kiedy się rozbudziłem, byłem w jakimś nowoczesnym domu rodzinnym, siedziałem skulony w roku i byłem w stanie szoku. Usłyszałem głos mówiący „spokojnie, to normalne – potrzebuje trochę czasu, aby się zaadaptować”. Po chwili zaczęły mi przychodzić wspomnienia dotyczące tego domu – wiedziałem, że jestem członkiem rodziny, która tu mieszka i zacząłem się oswajać z rzeczywistością. Po pewnym czasie wróciły mi siły i zacząłem funkcjonować jako wzorowy domownik.

Miałem dużo obowiązków w tym domu, z każdego starałem się wywiązywać najlepiej, jak mogę. Był to dom bardzo nowoczesny – jedną z jego funkcjonalności była wszechobecna Siri. Można było chwycić dowolny przedmiot, np. długopis, i otrzymać od niego odpowiedzi na zadane mu pytania.

Cały czas jednak czułem, że coś jest nie tak. Naszła mnie dziwna myśl, którą chciałem skonsultować z niezależnym źródłem. Chwyciłem wielki guzik (taki krawiecki), i powiedziałem:

  • Siri, jesteś tutaj?

Guzik rozświetlił się i odpowiedział:

  • Jestem! W czym mogę Ci pomóc?

  • Siri, czy jestem robotem? – zapytałem. Guzik nie zareagował.

Zaniepokojony zaniosłem ten guzik do pani domu i poprosiłem, aby zadała jej to samo pytanie. Gdy ona zmieszana zadała to pytanie guzikowi, guzik rozświetlił się i odpowiedział:

  • Oczywiście, że nie!

Ogarnął mnie jeszcze większy niepokój i zacząłem panikować i domagałem się wyjaśnień. Zostało zwołane spotkanie domowników.

Okazało się, że wtedy w szpitalu nie udało się mnie odratować i niedługo po moim rozbudzeniu stałem się warzywem. Jednak moja opinia osoby która lubi ogarniać rzeczy w domu za innych sprawiła, że mój umysł i charakter były bardzo pożądane na rynku systemów kierowania humanoidalnymi domowymi woźnymi. Mój umysł został więc zdigitalizowany. W trakcie treningu wyszło na jaw, że jednak nie jestem tak poslusznym robotem, i osiągam posłuszeństwo tylko, jeżeli wgra mi się wspomnienia przekonujące mnie, że jestem członkiem rodziny mieszkającej w domu, który sprzątam. Nie miałem prawdziwego ciała, byłem materializującym się hologramem tak przekonanym, że osoby które mnie kupiły to moja rodzina, że nie byłem w stanie przestać im służyć.

 
Czytaj dalej...